czwartek, 21 lutego 2013

Rozdział VIII



- Ożyłam jako wampir? - zapytała Nina.
- Tak, ale nie wiem jak to się stało...
- Ale ja wiem- wtrącił się Harry - Zanim Nina umarła dałem jej swojej krwi. Nawet nie wiem jak się jej to udało. Po prostu zaczęła mnie na to namawiać. I się zgodziłem. Właśnie Nina dlaczego chciałaś mojej krwi. I jak ci się udało mnie namówić?
- Widzisz... Jakby Ci to powiedzieć. Ja chciałam zostać wampirem. Pragnęłam żyć wiecznie... Kiedyś spotkałam czarownicę i nauczyła mnie sztuczki jak zaczarować wampira. Aby tobie uległ.
- Ale jak to Nina? Mam rozumieć, że chciałaś zostać wampirem? I nic mi nie powiedziałaś? Ale zrozum, że jako wampir będziesz musiała się żywić krwią. A co jeżeli nie będziesz mogła opanować pragnienia i zabijesz swoją matkę? Nie pomyślałaś o tym? - zapytałam.
- Tak wiem Amber, że będę się żywiła krwią. Ale zdołam zapanować nad pragnieniem aby nie zabić matki. A jeżeli nawet ją zabiję to będę cierpiała ale w końcu mi minie!
- To twój wybór Nina i nie mam zamiaru się z Tobą kłócić. Zaakceptuje twoją decyzję.- odpowiedziałam- Nina co się dzieje?
- Muszę się napić krwi.
- Harry przynieś jej torebkę z krwią. Szybko!
Nina piła krew a ja patrzyłam na nią. Dlaczego mi nie powiedziała, że chce zostać wampirem?
- Może pójdziemy do baru?- zaproponował Harry.
- Chętnie- odpowiedziała Nina.
- Ja zostaje- odpowiedziałam. – Ale Wy idźcie jeśli chcecie.
- Nie no co ty zostaniemy z tobą. – odpowiedziała Nina.
- Naprawdę nie trzeba idźcie się bawić.
- Dobrze. Ja z nią zostanę a wy idźcie.
- Ok. Niedługo wrócimy Amber.- powiedziała Nina.
- Pa.
Zostałam sama z Damonem.
- Dlaczego Nina mi nie powiedziała, że chce zostać wampirem. Niby to nie ja zostałam wampirem ale jest mi to trudniej przyjąć niż jej. Myślałam, że nie da sobie rady ale jak na razie dosyć dobrze jej idzie.
- Amber, proszę cię nie zamartwiaj się tym. Nie zmienisz jej losu ani jej decyzji. Dla niej nawet to lepiej, że się pogodziła z tym kim się stała. Jeżeli nie akceptowała by siebie… Wyobraź sobie jakby jej było trudno bo nie ma lekarstwa na wampiryzm.
- Tak wiem. Masz rację  nie powinnam się tym zamartwiać.
- No już kochanie rozchmurz się. – powiedział i mnie przytulił.
Nagle zaczęliśmy się całować. Jego pocałunki były delikatne. Starał się aby mnie nie skrzywdzić. I nawet nie wiem jak ale znaleźliśmy się w łóżku …

1 komentarz: