wtorek, 12 lutego 2013

Rozdział III



Tej nocy długo nie mogłam zasnąć.  Leżałam już w łóżku i rozmyślałam o tym co się wydarzyło dzisiejszego dnia. Gdy wyszłyśmy z domu Nina zapytała mnie dlaczego tak nagle wyszłyśmy.  Powiedziałam, że opowiem jej później bo muszę to wszystko przemyśleć. Zastanawiałam się czy powiedzieć jej o tym, że Harry jest wampirem. Nocowała u mnie więc mogłam jej powiedzieć o tym z rana. Lecz w głowie cały czas krążył mi Damon. „Jak to możliwe, że jest wampirem. I ile on w ogóle ma lat?” Czułam, że grozi mi niebezpieczeństwo ale nie z jego strony. „ A co jeżeli Cathrine żyje? Przecież jest więcej wampirów. Nie tylko oni.” Jednak było już za późno. Zakochałam się w Damonie . Musiałam  powiedzieć to na głos:

- ZAKOCHAŁAM SIĘ W DAMONIE.

- Co ty tam mruczysz?- zapytała Nina.

- Nie śpisz?

-Nie.

- Zapytałaś się mnie dzisiaj dlaczego tak szybko wybiegłyśmy. Chcesz znać prawdę?

- Tak. Opowiadaj.

- Damon i Harry są wampirami.

- Że co?

-Nie wiem ile mają lat. Ale w przeszłości znali pewną dziewczynę – Cathrine. Byli w niej na zabój zakochani. A ona w nich. Nie potrafiła zdecydować się na jednego. Chłopacy mieli tego dość i kazali jej wybrać jednego. Tego, którego wybierze miała zamienić w wampira. W przeddzień nocy, w której zginęła dała każdemu z nich swojej krwi. Aby przemienić się w wampira trzeba mieć w organizmie krew wampira , umrzeć i wypić ludzką krew. Wtedy przemiana dobiegnie końca. Damon mówił, że to Harry wydał łowcom wampirów informację, że Cathrine jest wampirem. Gdy tylko Cathrine i inne wampiry spalono w  kościółku zabili się nawzajem. Po przebudzeniu mieli dzień na podjęcie decyzji. Czy chcą być wampirami czy umrzeć. Wybrali wampiryzm.

- O ja pierdziele.

- Wiesz co jesz najgorsze? Że ja jestem podobna do Cathrine. Jestem identyczna. Damon o tym nie wie ale widziałam jej zdjęcie. To byłam ja. Prawdopodobnie łączą mnie z nią więzy krwi. Tylko się zastanawiam jak skoro ona była wampirem.! Według mnie ona żyje. Inaczej Damon nie chciałby mnie zabić, gdy myślał że jestem Cathrine.

-To Damon chciał cię zabić?

-Tak. Gdy przeszliśmy do jego pokoju przyglądałam się zdjęciu Harry’ego i Damona. Gdy się odwróciłam miałam wycelowany kołek w serce. Gdy zrozumiał, że to jestem ja a nie Cathrine zaczął mnie przepraszać. Ja powiedziałam, że muszę to wszystko przemyśleć i uciekłam.

- Myślę, że powinnaś z nim szczerze porozmawiać. Przecież jeżeli on cię nie skrzywdził do tej pory to nie zrobi tego.

- Masz rację. A teraz śpijmy. Jutro pójdziemy do nich i porozmawiamy z nimi. Dobranoc.

- Dobranoc.

1 komentarz: