Tej nocy długo nie mogłam zasnąć. Leżałam już w łóżku i rozmyślałam o tym co się
wydarzyło dzisiejszego dnia. Gdy wyszłyśmy z domu Nina zapytała mnie dlaczego
tak nagle wyszłyśmy. Powiedziałam, że
opowiem jej później bo muszę to wszystko przemyśleć. Zastanawiałam się czy
powiedzieć jej o tym, że Harry jest wampirem. Nocowała u mnie więc mogłam jej
powiedzieć o tym z rana. Lecz w głowie cały czas krążył mi Damon. „Jak to
możliwe, że jest wampirem. I ile on w ogóle ma lat?” Czułam, że grozi mi
niebezpieczeństwo ale nie z jego strony. „ A co jeżeli Cathrine żyje? Przecież
jest więcej wampirów. Nie tylko oni.” Jednak było już za późno. Zakochałam się
w Damonie . Musiałam powiedzieć to na
głos:
- ZAKOCHAŁAM SIĘ W DAMONIE.
- Co ty tam mruczysz?- zapytała Nina.
- Nie śpisz?
-Nie.
- Zapytałaś się mnie dzisiaj dlaczego tak szybko
wybiegłyśmy. Chcesz znać prawdę?
- Tak. Opowiadaj.
- Damon i Harry są wampirami.
- Że co?
-Nie wiem ile mają lat. Ale w przeszłości znali pewną
dziewczynę – Cathrine. Byli w niej na zabój zakochani. A ona w nich. Nie
potrafiła zdecydować się na jednego. Chłopacy mieli tego dość i kazali jej
wybrać jednego. Tego, którego wybierze miała zamienić w wampira. W przeddzień
nocy, w której zginęła dała każdemu z nich swojej krwi. Aby przemienić się w
wampira trzeba mieć w organizmie krew wampira , umrzeć i wypić ludzką krew.
Wtedy przemiana dobiegnie końca. Damon mówił, że to Harry wydał łowcom wampirów
informację, że Cathrine jest wampirem. Gdy tylko Cathrine i inne wampiry
spalono w kościółku zabili się nawzajem.
Po przebudzeniu mieli dzień na podjęcie decyzji. Czy chcą być wampirami czy
umrzeć. Wybrali wampiryzm.
- O ja pierdziele.
- Wiesz co jesz najgorsze? Że ja jestem podobna do Cathrine.
Jestem identyczna. Damon o tym nie wie ale widziałam jej zdjęcie. To byłam ja. Prawdopodobnie
łączą mnie z nią więzy krwi. Tylko się zastanawiam jak skoro ona była
wampirem.! Według mnie ona żyje. Inaczej Damon nie chciałby mnie zabić, gdy
myślał że jestem Cathrine.
-To Damon chciał cię zabić?
-Tak. Gdy przeszliśmy do jego pokoju przyglądałam się
zdjęciu Harry’ego i Damona. Gdy się odwróciłam miałam wycelowany kołek w serce.
Gdy zrozumiał, że to jestem ja a nie Cathrine zaczął mnie przepraszać. Ja
powiedziałam, że muszę to wszystko przemyśleć i uciekłam.
- Myślę, że powinnaś z nim szczerze porozmawiać. Przecież
jeżeli on cię nie skrzywdził do tej pory to nie zrobi tego.
- Masz rację. A teraz śpijmy. Jutro pójdziemy do nich i
porozmawiamy z nimi. Dobranoc.
- Dobranoc.
I want more! I want more!
OdpowiedzUsuń