Specjalnie dla mojej przyjaciółki Nadii czyli jednej z głównych bohaterów - Niny. Chociaż tak Ci osłodzę chorobę. ;)
Punktualnie o 17 stanęłyśmy przed drzwiami Damona. Nie było dzwonka tylko kołatka. Zapukałam nią i czekaliśmy aż nas ktoś wpuści. Jednak dosyć długo nikt nie wychodził. Nacisnęłam na klamkę i okazało się, że drzwi są otwarte. Razem z Niną weszłyśmy i powiedziałam:
- Halo!! Jest tu ktoś???
Nikt nie odpowiadał, więc przeszłyśmy dalej. Doszłyśmy do salonu, który był ogromny. Gdy się odwróciłyśmy zobaczyłyśmy Damona i Harry'ego. Przestraszyliśmy się trochę, gdyż ich nie słyszeliśmy.
- Proszę, zapraszamy do jadalni na kolację. - powiedział Harry.
Weszłyśmy do jadalni a tam stół był pięknie zastawiony jedzeniem. Damon i Harry usługiwali nam.
- Powiedzieliście rodzicom, do której będziecie?
- Ja nie mam rodziców. Zginęli w wypadku samochodowym. Mieszkam z ciotką Mary i bratem Krisem. - powiedziałam
- Przykro mi z powodu rodziców. - powiedział Damon
Obok Harry i Nina cały czas gruchali ze sobą jak dwa gołąbki.
- Może pójdziemy do mojego pokoju? Zostawimy ich samych... - zapytał Damon.
- Tak, tak możemy. - odpowiedziałam. - Nina zostawimy Was na chwilę samych.
Pokój Damona był przepiękny. Urządzony w staromodnym stylu. Było pełno rzeczy z poprzednich wieków. Na chwilę skupiłam się na zdjęciu Damona i Harry'ego. Gdy się odwróciłam Damon stał z jakimś kijkiem wymierzonym w moje serce!
- Co chcesz mi zrobić?
- Nie udawaj, że nie wiesz Cathrine!
- Jaka Cathrine? To ja Amber! - krzyknęłam spanikowana
Jego ręka z kołkiem coraz bardziej się przybliżała. Miał zdezorientowaną miną. Było widać, że coraz bardziej się waha. W końcu opuścił kołek
- Kim jest Cathrine?- zapytałam
- Moją ukochaną.
- Dlaczego chciałeś ja zabić kołkiem? Przecież ludzi nie zabija się kołkiem...
- Bo ona nie jest człowiekiem.
- To kim??- zapytałam przerażona.
- Myślę, że mogę Ci na tyle zaufać aby opowiedzieć Ci tę historię. Cathrine jest wampirem. Kochaliśmy się w niej razem z Harrym. Ale ona bawiła się nami dwoma. Pragnęliśmy aby wybrała jednego z nas. Byliśmy nawet gotowi stać się wampirami dla niej. Abyśmy mogli być razem na wieki. Ale nasz ojciec polował na wampiry. Pewnego dnia dowiedział się, że Cathrine jest wampirem. Harry mu o tym powiedział. Tego samego dnia zginęła w kościele. Zabiliśmy się nawzajem z Harrym i tym sposobem zostaliśmy wampirami. Myślałem, że to ty jesteś Cathrine. Jesteście identyczne.
- Skoro ty też jesteś wampirem to czym się żywisz? Przecież jadłeś normalnie kolację.
- Żywię się krwią ale ludzkie jedzenie też przyjmuje.
- Zabijesz mnie? - zapytałam.
- Nie, nie zabiję cię. - chciał mnie przytulić ale odsunęłam się - Proszę, nie bój się mnie. Nie zrobię Ci krzywdy
- Ja muszę to wszystko przemyśleć - odpowiedziałam.
Wybiegłam z jego pokoju. Powiedziała Ninie, że wychodzimy i wyszłam bez pożegnania.
Cudo *___*
OdpowiedzUsuńKiedy następny?????????????????????????
OdpowiedzUsuńjutro, teraz go właśnie piszę
UsuńI love it!
OdpowiedzUsuń